Get Adobe Flash player

Słomiński- Adventures

Maciek czarno biały południk 18

Maciek Słomiński 

Od 1996 roku zajmuje się psimi zaprzęgami . Byłem uczestnikiem i organizatorem wielu spektakularnych działań związanych z psimi zaprzęgami.

·Organizacja pierwszego na Wybrzeżu Klubu Psich Zaprzęgów.

·Organizacja pierwszych wyścigów psich zaprzęgów na wybrzeżu gdańskim.

·Organizacja turystyki psimi zaprzęgami w północnej Polsce jak: Wielki Suwalski Rajd Psich Zaprzęgów.

·Przejazd psim zaprzęgiem polskiego wybrzeża od Międzyzdrojów do Sopotu, z okazji stulecia miasta Sopot (wydarzenie szeroko komentowane w większości polskich mediów). Wydarzenie to zostało uwiecznione w kronice miasta Sopot, a ja zostałem uhonorowany przez prezydenta Jacka Karnowskiego medalem Sopotu.

·Brałem udział w  największych Polskich wyścigach.


W latach 90-tych ubiegłego stulecia, dziełając niezależnie, ale również w ramach takich organizacji jak Stowarzyszenie dla Natury „WILK” i Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków, wspierałem wiele projektów na rzecz ochrony przyrody.

W latach 1993 -2004 byłem pracownikiem Miejskiego Ogrodu Zoologicznego „Wybrzeże”.

Odbyłem staż w firmie organizującej turystykę z udziałem psich zaprzęgów na Spitsbergenie.

Zorganizowałem kilka wypraw psimi zaprzęgami głównie do Laponii.

Pracowałem, jako podwykonawca w firmie organizującej wycieczki psimi zaprzęgami w Laponii.

Organizowałem i prowadziłem wiele działań promujących aktywny styl życia w harmonii z naturą oraz właściwy stosunek do zwierząt.

Ukończyłem kurs na instruktora psich zaprzęgów oraz odbyłem kurs trenerski organizowany przez Polski Związek Sportu Psich Zaprzęgów.  Posiadam również Certyfikat Trenerski wystawiony przez Tima Whita- vice prezydenta IFSS.

Wszystkie wcześniejsze doświadczenia pozwoliły mi stworzyć wzorcowy kenel dla psów zaprzęgowych na Kaszubach (w miejscowości Leźno k. Gdańska).

Zorganizowałem na wybrzeżu gdańskim atrakcję turystyczną o nazwie Kaszubska Alaska (www.kaszubskaalaska.pl)

 

Przygoda z psami zaprzęgowymi rozpoczeła się w 1996 roku od zakupu suczki rasy Siberian Husky, o imieniu Dżela. Dżela dołączyła do naszego stada, w którym był już wilk o imieniu Maks i ja. Pod koniec lata 1997 roku zostałem delegowany z oliwskigo Zoo, którego byłem pracownikiem, w dwumiesięczną podróż ze stadem więlbłądów do Brazylii. Podczas mojej nieobecności Maks, który był formalnie własnością Oliwskiego Zoo, został przekazany do ogrodu zoologicznego w Opolu. Po powrocie nie mogłem już nic zrobić żeby do tego nie dopuścić. Pustkę po stracie przyjaciela, wypełniły nam (mi i Dzeli) kolejne husky. I tak oto, jak mówiono w środowisku „wilkolubów”, „zszedłem na psy” .

czarno białe z Maksem